Strona główna » Aktualności » DCDC Chorzów 2011
NAJBLIŻSZE ZAWODY
Wroclaw, 02-03.06.2012
Lekarz weterynarii Artur Andrzejczak odpowiada na Wasze pytania. Dowiedz się co jest najlepsze dla Twojego ulubieńca.
jamnicza sunia-16kg!!!
Odpowiedź:
U pieska który powinien ważyć około 10 kg masa ciała 16kg to już nie jest nadwaga ale O...
zobacz wszystkie porady
Specjalista tej dzie- dziny psich sportów Dariusz Radomski odpowiada na Wasze pytania doty- czące dogfrisbee
lab a dogfrisbee
Odpowiedź:
Oczywiście tak - nasz ulubiony przykład - czarna labradorka Negra, triumfatorka Dog Chow Disc Cup 20...
zobacz wszystkie porady
DCDC Chorzów 2011
Inauguracja sezonu DCDC 2011 już za nami, Chorzów gościł prawie 100 latających psów, którym przyszło konkurować w bardzo zmiennych warunkach pogodowych. O ile sobota należała do polskich teamów, Jakub i Ben wygrali Pro Toss & Fetch, Agata i Nena Starters Frisbee, to w niedzielę role się odwróciły i obydwie dywizje padły łupem Czechów. Super Pro Toss & Fetch wygrały Lucka i Dixi po emocjonującej dogrywce z Haliną i Peggy, natomiast Lucka i Rayo o włos wyprzedzili Karolinę z Javą. Emocje sportowe były bardzo silne w każdym z czterech finałów, co zawdzięczamy nowemu systemowi ich rozgrywania.
Pierwszy deszcz pojawił się już w nocy z piątku na sobotę. Efekt jego działania był zadziwiający! Na polu startowym zrobiło się żółto od kwitnących mleczy! Bezwietrzna, słoneczna aura towarzyszyła jednak tylko pierwszym rundom zawodów.
PRO TOSS & FETCH
Do rozgrywanej po raz pierwszy konkurencji Pro Toss & Fetch zgłosiło się 9 teamów, w zdecydowanej większości debiutanci. Uzyskiwane w pierwszej rundzie rezultaty nie pokazywały jednak, że mamy do czynienia z żółtodziobami - ponad 50% z nich przekroczyło 10 punktów, a najlepszy rezultat osiągnęli Jakub i Ben - 16,5 punktu! Finałowa rozgrywka odbywała się w kolejności odwrotnej do miejsc zajętych w pierwszej rundzie i tutaj Janek i Ari uzyskali jeszcze lepszy wynik - 18,5 punktu! Jakub i Ben uratowali zwycięstwo dzięki wyrzucanym 17 punktom, broniąc się przed Dominiką i Kiperem, którzy uzyskali świetne 17,5 punktu.
STARTERS
Nie wierzyliśmy własnym oczom! Zgłosiło się ponad 20 teamów, ostatecznie wystartowało aż 18! Porównując z zeszłym rokiem (7 teamów), to prawdziwa eksplozja! Po raz pierwszy zawody dla początkujacych rozegrano w nowej formule - jeden pełnowymiarowy freestyle i jeden Toss & Fetch. Pogoda ciągle jeszcze sprzyjała występom i mieliśmy sposobność komfortowego oglądania przyszłych gwiazd fristajlu. Jak często w takich zawodach bywa, pojawia się jakiś sensacyjny talent, szalenie obiecujący team. W chorzowskich zawodach były to z całą pewnością Agata i Nena. Znakomitym freestyle znokautowały konkurencję, a w Toss & Fetch mogły już pozwolić sobie na bezpieczne rzucanie. Ocena z pierwszej rundy - 34,17 musi robić wrażenie. na pozostałych miejscach podium oklaskiwaliśmy Sławka z Tintą oraz Żaklinę z Suri.
SUPER-PRO TOSS & FETCH
Pierwsza runda była rozgrywana również przy świetnej pogodzie, ale wyniki nie przyprawiały o zawrót głowy. Słaba forma charakterystyczna dla początku sezonu dawała się mocno we znaki. Na ponad 40 startujacych wyniki ponad 20 punktów "wyrzucali" tylko: Agnieszka i Zamsz - 20,5, Lucka i Dixi - 21, Pavel i Aura oraz Wiesław i Lexus - 21,5, wreszcie Bartek i Tymon - bliskie doskonałości 24 punkty. Prawdziwa "rzeź niewiniątek" miała się jednak odbyć następnego dnia. Wiatr zmieniajacy kierunki, siłę, połączony z deszczem i zachmurzeniem na zmianę ze słońcem spowodowały dużą loteryjność uzyskiwanych rezultatów. Wyniki wyższe niż 20 punktów były już tylko cztery i ich zdobywcy zapewniali sobie zawsze ogromny skok w rankingu. Jako pierwsze taki rezultat osągnęły Karolina i Java - znakomite 22 punkty powinny długo utrzymać ją na fotelu lidera. Byłoby tak, gdyby nie doskonały kolejny występ Haliny i Peggy i ich 23 punkty! Halina była przekonana, że miejsce dla lidera przekaże bardzo szybko komuś innemu. Nic podobnego jednak sie nie zdarzyło i pozostała na nim do samego końca! Po skrupulatnym zliczeniu wyników okazało się, że Lucka i Dixi zrównały się wynikiem końcaowym z Haliną i Peggy i o pierwsze miejsce w zawodach została rozegrana dogrywka! Więcej zimnej krwi wykazała w niej Lucka i to właśnie ona i Dixi wyjechały z Chorzowa z pucharem za pierwsze miejsce. Druga dogrywka dotyczyła miejsca trzeciego i tutaj Karolina z Javą pokonały Agnieszkę z Zamszem. Wielkimi przegranymi konkurencji Super-Pro Toss & Fetch byli Bartek i Tymon - po błyskotliwej pierwszej rundzie nie obronili pierwszego miejsca i spadli ostatecznie poza podium. Na osłodę pozostało im zdobycie miejsca w Finale w Warszawie, w którym wystąpią z Pavlem i Aurą, Lucie i Dixi, Agnieszką i Zamszem, Halina i Peggy, Karolina i Javą, Justyną i Umą. Gratulujemy!!!
SUPEROPEN
W sobotę, tuż przed pierwszą rundą Superopen gwałtownie załamała się pogoda. Mieliśmy najpierw krótkotrwałą burzę, a potem serię przelotnych opadów powiązanych z porywistym wiatrem. Były to szalenie trudne warunki dla zawodników. Najwyżej oceniony freestyle miała Lucka z Garpem - 37,11, niestety wszelkie szanse pogrzebali fatalnym występem w Toss & Fetch, w którym mieli tylko jedną udaną próbę za 3,5 punktu. Świetnie spisali się Wiesław i Lexus, którzy we freestyle (36,75) ponownie oczarowali publiczność i z solidnym rezultatem 18,5 w Toss & Fetch (jak się okazało najlepszym) zdecydowanie liderowali po pierwszym dniu. Na drugim miejscu plasowali się Lucka z Rayo 35,1 za freestyle i 18,5 za toss & fetch a na trzecim Karolina z Javą - 35,69 za freestyle i solidne 14,5 za toss & fetch. Znakomicie zaprezentowali się we freestyle Mistrzynie Europy Yva i Chase, ale szanse na pierwsze miejsce zaprzeaścili w toss & fetch (10 punktów). Po pierwszym dniu właściwie nikt nie miał wątpliwości, że murowanymi kandydatami do zwycięstwa będą Wiesław i Lexus. To mistrzowie freestyle, występowali przed własną publicznością, a ich konkurenci mieli znaczące straty. Życie jednak potrafi zaskakiwać i w niedzielę jak grom z jasnego nieba uderzyła nas wiadomość o kontuzji Lexusa, której nabawił się na własnym podwórku po powrocie do domu. Nie ma co ukrywać, w czołówce zawrzał, bo kwestia pierwszego miejsca pozostała otwarta.
Ponownie najlepszym freestyle zachwycili Lucka i Garp, ale "wpadka" w Toss & Fetch sprawiła, że ukończyli zawody dopiero na 6 miejscu. Drugi pod wzgledem oceny freestyle Karoliny i Javy dał im awans na miejsce drugie w końcowej klasyfikacji. Zwyciężyli Lucka i Rayo, którzy w kategorii SuperOpen występowali po raz pierwszy. Ich występy nie rzucały na kolana, ale najlepiej i najrówniej radzili sobie w zmiennych warunkach atmosferycznych. Wielkimi przegranymi zawodów były Lucka i Dixi, które, mimo szans na podium, ukończyły zawody na miejscu 9. Dixi w drugiej rundzie nie dała się przekonać do współpracy i po niecałej minucie jej pani zadecydowała o zakończeniu występu. Na trzecie miejsce za to awansowały Yva i Chase, po bardzo ładnych, innowacyjnych występach. Do Finału w Warszawie, oprócz wymienionej już pierwszej trójki awansowali Pavel i Aura, Bartek i Tymon, Lucka i Garp oraz Justyna z Umą.
Gratulujemy - rewanż już niebawem, we Wrocławiu!
PRO TOSS & FETCH
Do rozgrywanej po raz pierwszy konkurencji Pro Toss & Fetch zgłosiło się 9 teamów, w zdecydowanej większości debiutanci. Uzyskiwane w pierwszej rundzie rezultaty nie pokazywały jednak, że mamy do czynienia z żółtodziobami - ponad 50% z nich przekroczyło 10 punktów, a najlepszy rezultat osiągnęli Jakub i Ben - 16,5 punktu! Finałowa rozgrywka odbywała się w kolejności odwrotnej do miejsc zajętych w pierwszej rundzie i tutaj Janek i Ari uzyskali jeszcze lepszy wynik - 18,5 punktu! Jakub i Ben uratowali zwycięstwo dzięki wyrzucanym 17 punktom, broniąc się przed Dominiką i Kiperem, którzy uzyskali świetne 17,5 punktu.
STARTERS
Nie wierzyliśmy własnym oczom! Zgłosiło się ponad 20 teamów, ostatecznie wystartowało aż 18! Porównując z zeszłym rokiem (7 teamów), to prawdziwa eksplozja! Po raz pierwszy zawody dla początkujacych rozegrano w nowej formule - jeden pełnowymiarowy freestyle i jeden Toss & Fetch. Pogoda ciągle jeszcze sprzyjała występom i mieliśmy sposobność komfortowego oglądania przyszłych gwiazd fristajlu. Jak często w takich zawodach bywa, pojawia się jakiś sensacyjny talent, szalenie obiecujący team. W chorzowskich zawodach były to z całą pewnością Agata i Nena. Znakomitym freestyle znokautowały konkurencję, a w Toss & Fetch mogły już pozwolić sobie na bezpieczne rzucanie. Ocena z pierwszej rundy - 34,17 musi robić wrażenie. na pozostałych miejscach podium oklaskiwaliśmy Sławka z Tintą oraz Żaklinę z Suri.
SUPER-PRO TOSS & FETCH
Pierwsza runda była rozgrywana również przy świetnej pogodzie, ale wyniki nie przyprawiały o zawrót głowy. Słaba forma charakterystyczna dla początku sezonu dawała się mocno we znaki. Na ponad 40 startujacych wyniki ponad 20 punktów "wyrzucali" tylko: Agnieszka i Zamsz - 20,5, Lucka i Dixi - 21, Pavel i Aura oraz Wiesław i Lexus - 21,5, wreszcie Bartek i Tymon - bliskie doskonałości 24 punkty. Prawdziwa "rzeź niewiniątek" miała się jednak odbyć następnego dnia. Wiatr zmieniajacy kierunki, siłę, połączony z deszczem i zachmurzeniem na zmianę ze słońcem spowodowały dużą loteryjność uzyskiwanych rezultatów. Wyniki wyższe niż 20 punktów były już tylko cztery i ich zdobywcy zapewniali sobie zawsze ogromny skok w rankingu. Jako pierwsze taki rezultat osągnęły Karolina i Java - znakomite 22 punkty powinny długo utrzymać ją na fotelu lidera. Byłoby tak, gdyby nie doskonały kolejny występ Haliny i Peggy i ich 23 punkty! Halina była przekonana, że miejsce dla lidera przekaże bardzo szybko komuś innemu. Nic podobnego jednak sie nie zdarzyło i pozostała na nim do samego końca! Po skrupulatnym zliczeniu wyników okazało się, że Lucka i Dixi zrównały się wynikiem końcaowym z Haliną i Peggy i o pierwsze miejsce w zawodach została rozegrana dogrywka! Więcej zimnej krwi wykazała w niej Lucka i to właśnie ona i Dixi wyjechały z Chorzowa z pucharem za pierwsze miejsce. Druga dogrywka dotyczyła miejsca trzeciego i tutaj Karolina z Javą pokonały Agnieszkę z Zamszem. Wielkimi przegranymi konkurencji Super-Pro Toss & Fetch byli Bartek i Tymon - po błyskotliwej pierwszej rundzie nie obronili pierwszego miejsca i spadli ostatecznie poza podium. Na osłodę pozostało im zdobycie miejsca w Finale w Warszawie, w którym wystąpią z Pavlem i Aurą, Lucie i Dixi, Agnieszką i Zamszem, Halina i Peggy, Karolina i Javą, Justyną i Umą. Gratulujemy!!!
SUPEROPEN
W sobotę, tuż przed pierwszą rundą Superopen gwałtownie załamała się pogoda. Mieliśmy najpierw krótkotrwałą burzę, a potem serię przelotnych opadów powiązanych z porywistym wiatrem. Były to szalenie trudne warunki dla zawodników. Najwyżej oceniony freestyle miała Lucka z Garpem - 37,11, niestety wszelkie szanse pogrzebali fatalnym występem w Toss & Fetch, w którym mieli tylko jedną udaną próbę za 3,5 punktu. Świetnie spisali się Wiesław i Lexus, którzy we freestyle (36,75) ponownie oczarowali publiczność i z solidnym rezultatem 18,5 w Toss & Fetch (jak się okazało najlepszym) zdecydowanie liderowali po pierwszym dniu. Na drugim miejscu plasowali się Lucka z Rayo 35,1 za freestyle i 18,5 za toss & fetch a na trzecim Karolina z Javą - 35,69 za freestyle i solidne 14,5 za toss & fetch. Znakomicie zaprezentowali się we freestyle Mistrzynie Europy Yva i Chase, ale szanse na pierwsze miejsce zaprzeaścili w toss & fetch (10 punktów). Po pierwszym dniu właściwie nikt nie miał wątpliwości, że murowanymi kandydatami do zwycięstwa będą Wiesław i Lexus. To mistrzowie freestyle, występowali przed własną publicznością, a ich konkurenci mieli znaczące straty. Życie jednak potrafi zaskakiwać i w niedzielę jak grom z jasnego nieba uderzyła nas wiadomość o kontuzji Lexusa, której nabawił się na własnym podwórku po powrocie do domu. Nie ma co ukrywać, w czołówce zawrzał, bo kwestia pierwszego miejsca pozostała otwarta.
Ponownie najlepszym freestyle zachwycili Lucka i Garp, ale "wpadka" w Toss & Fetch sprawiła, że ukończyli zawody dopiero na 6 miejscu. Drugi pod wzgledem oceny freestyle Karoliny i Javy dał im awans na miejsce drugie w końcowej klasyfikacji. Zwyciężyli Lucka i Rayo, którzy w kategorii SuperOpen występowali po raz pierwszy. Ich występy nie rzucały na kolana, ale najlepiej i najrówniej radzili sobie w zmiennych warunkach atmosferycznych. Wielkimi przegranymi zawodów były Lucka i Dixi, które, mimo szans na podium, ukończyły zawody na miejscu 9. Dixi w drugiej rundzie nie dała się przekonać do współpracy i po niecałej minucie jej pani zadecydowała o zakończeniu występu. Na trzecie miejsce za to awansowały Yva i Chase, po bardzo ładnych, innowacyjnych występach. Do Finału w Warszawie, oprócz wymienionej już pierwszej trójki awansowali Pavel i Aura, Bartek i Tymon, Lucka i Garp oraz Justyna z Umą.
Gratulujemy - rewanż już niebawem, we Wrocławiu!
DogChow Disc Cup
Czy dyski CS Pup są dopuszczalne na zawodach?
DogChow Disc Cup
Czy w razie czego można zrezygnować z udziału w DCDC?








