Strona główna » Aktualności » DCDC Wrocław - opis rywalizacji
Lekarz weterynarii Artur Andrzejczak odpowiada na Wasze pytania. Dowiedz się co jest najlepsze dla Twojego ulubieńca.
Prawidłowa waga 3-letniego psa rasy Border Collie
Odpowiedź:
Każda z ras posiada swój wzorzec. W przypadku dorosłych psów rasy Border Collie idealn...
zobacz wszystkie porady
Specjalista tej dzie- dziny psich sportów Dariusz Radomski odpowiada na Wasze pytania doty- czące dogfrisbee
Czemu pies nie łapie dysku
Odpowiedź:
Przyczyn może być wiele, byś może trzeba popracować nad motywacją, być może pies był nagradzany wyłą...
zobacz wszystkie porady
DCDC Wrocław - opis rywalizacji
Sobota piękna, niedziela deszczowa, ale z pogodnym zakończeniem. Rekordowa liczba psów, teamów, wierni widzowie mimo ciężkich warunków, pokazy zaganiania owiec, konsultacje psiego dietetyka, psiego psychologa, "najazd" gości z Czech, bardzo wysoki poziom, trochę loterii spowodowanej deszczem, wspaniałe debiuty, rozczarowania faworytów, nowe twarze, to wszystko miało miejsce w ostatni weekend maja we Wrocławiu podczas zawodów Dog Chow Disc Cup. Oto relacja z rywalizacji.
Super-Pro Toss & Fetch
Liczba zgłoszeń, dotąd niespotykana w Polsce, dawała nadzieję na rekordową liczbę uczestników. Pierwsza runda odbywała się w kolejności podchodzenia, można było zatem zaplanować moment występu. Dominatorzy z Chorzowa, Bartek i Tymon nie pozostawili wątpliwości czy stracili formę, czy nie. 24 punkty w pierwszej rundzie, to światowy wynik – 6 schwytanych rzutów, z czego 3 w strefie najwyżej punktowanej! Na drugim miejscu uplasowały się Marta z Bajką – 20 punktów – 6 schwytanych rzutów, wszystkie w strefie bonusowej za 30. jardem. Marcie brakuje ok. 2 metrów do przekroczenia magicznej bariery 40 jardów i z tą precyzją rzutów ma szansę na komplet punktów. Na miejscu 3 byli Wiesław z Lexusem z 19 punktami, 3 pierwsze rzuty poniżej 40y, za to ostatni - za 5! Na czwartym Agata z Tymkiem, odrobinę gorzej niż w Chorzowie, chwyty na granicy 40y. Tyle samo punktów (18,5) co Agata mieli Bartek z Figo, również balansujący na granicy 40 jardowej. 6 miejsce zajmowały sensacyjnie Ania z Gają ( to ich 2. zawody w życiu!) - 18 punktów – z czterema chwytami trzypunktowymi, ale w 6. rzucie było „uczciwe” 5 punktów!
Na miejscu 7 Piter i Eryk oraz Grzegorz i Diuna – 17,5 pkt, na uwagę zasługuje seria Piotra, 2 chwyty za 5 pkt, choć razem tylko 4 schwytane rzuty.
Wydawałoby się, że pozycja Bartka była niezagrożona.
W drugiej rundzie, przed finałową rundą TOP12, na prowadzeniu były Lucka i Dixie, które dzięki znakomitemu wynikowi 20,5 pkt ostatecznie awansowały z miejsca 25. na 8.!!
Wiadomo było, że finał sypnie niespodziankami, nasilający się deszcz to gwarantował.
Diana i Musli do 16 z pierwszej rundy dołożyły 17,5 i zakończyły zawody ex aequo z Lucką i Dixi na 8 miejscu, obydwa teamy z awansem do Finału w Warszawie. Kolejną kwalifikację uzyskali Grzegorz z Diuną, 20 punktów, awans z 7. na 6. W rzęsistym deszczu, przy pełnym dopingu publiczności Piter i Eryk występowali jak w transie! Fantastyczne, precyzyjne rzuty, aż 4 chwyty za 5 punktów, jeden za 4 punkty, dały razem 24 punkty i... wielki stres u pozostałej w konkursie szóstki. Napięcia ewidentnie nie wytrzymały Ania i Gaja, zdobywając 7,5 punktu, co spowodowało ich spadek z miejsca 6. do trzeciej dziesiątki. Dobry występ Agaty z Tymkiem – 19,5 pkt i „solidne” 5 miejsce, Bartek z Figo jeszcze lepiej – 21,5 pkt i awans na miejsce 2!. Wiesław z Lexusem poprawili się o punkt w porównaniu z wynikiem z pierwszej rundy – 20 pkt, co dało najniższy stopień podium. Pozostała nam odpowiedź na pytanie – jak poradzą sobie liderzy, Marta i Bartek. Marcie do pokonania Piotra i Eryka potrzebnych było 22 punktów.
To trudne zadanie, tym bardziej, że pierwszy rzut nie został przez Bajkę schwytany. Potem były chwyty w 3. strefie, ale też bardzo obiecujący na przyszłość chwyt za 4,5 pkt. 14,5 w drugiej rundzie spowodowało jednak poważny spadek tego teamu na miejsce 7, choć, na osłodę, wystarczyło to na awans do Finału.
Nikt nie spodziewał się jednak, że wynik Marty powtórzą Bartek z Tymonem! Do wyjścia na prowadzenie wystarczyło im „rzucić” 18 punktów, a to wynik, który ten właśnie team powinien „zrobić” o każdej porze dnia i nocy.
Zaczęło się fatalnie, ale prowadzący, Piotr i Eryk, nie mogli być pewni swego nawet po pierwszych 3 nieudanych próbach Bartka i Tymona. Zwykle wystarcza im czasu na 7 prób, a w 4 rzutach ciągle jeszcze można zdobyć nawet więcej niż 18 punktów. Tak się jednak nie stało, Bartek i Tymon po serii 4.5, 3.5, 3,5, 3 pożegnali się ze zwycięstwem, pożegnali się też z miejscem na podium. To, co stało się we Wrocławiu, znakomicie jednak wróży poziomowi emocji w kolejnych zawodach, rewanż już za 3 tygodnie w Poznaniu!

We Wrocławiu nominacje do udziału w Finale zdobyli:
Young Dogs
Dwanaście zgłoszeń młodych psów i wielki rewanż za Chorzów. Przed czterema tygodniami wspaniałą walkę stoczyły Agata z Shilo oraz Monika i Zip. Nie inaczej było i we Wrocławiu. Najlepszy pierwszy freestyle miały wprawdzie Basia z Ashką, ale 8,5 punktu w Toss & Fetch zepchnęło je na miejsce czwarte. Agata z Shilo i Monika z Zipem, po przyzwoitych występach freestyle'owych. miały solidne próby w T&F, odpowiednio 17 i 12,5 punktu. Progres w porównaniu z Chorzowem widać szczególnie u Moniki, która bardzo poprawiła technikę rzutu. Przed niedzielnymi rundami finałowymi Agata z Shilo prowadziły, ale ich przewaga nie wydawała się komfortowa. Rzeczywiście, Monika z Zipem wystąpiły swobodnie i miały wyżej oceniony freestyle, ale nie wystarczyło to do zwycięstwa. Wielki skok z miejsca 6. na 3. zanotowały Hania z Zecią, które miały bardzo wysoko, najwyżej oceniony freestyle – 35,35 pkt.! Ostatecznie Agata z Shilo wygrali, rewanżując się Monice i Zipowi za Chorzów, ale Hania i Zecia (3 miejsce), Basia i Ashka (4 miejsce) mocno zademonstrowały swój potencjał, co jest świetną wróżbą na kolejne zawody.

Bonsai
Wystartowało 5 teamów, a ich pierwszy freestyle był bardzo podobnie oceniony przez sędziów. Kolejność po pierwszym dniu ustalił zatem wynik w Toss & Fetch. Tutaj najlepiej spisały się Czeszki Eva & Greasy – 12 punktów, co przy pozostałych wynikach niższych niż 8 punktu dawało komfort przed druga runda freestyle. Niedzieli nie będą dobrze pamiętać Aneta i Gambi, które spadły z 2 miejsca na koniec stawki. Pozostałe pary spisały się lepiej niż w sobotę. Pierwsze miejsce obroniły Czeszki, ale ich przewaga stopniała z 6 do 3 punktów za sprawą świetnego występu Marysi z Bonusem. Bardzo niewiele do 2. miejsca zabrakło Beacie i Dropsowi, którzy mieli najwyżej punktowany freestyle. Na 4. również za sprawa dobrego, deszczowego występu niedzielnego wskoczyli Ewka i Hak.

Starters
25 zgłoszeń do Starters – to zdarzało się dotąd tylko w Holandii. Pierwsza runda Freestyle dała prowadzenie Ewelinie i Gwen, które nieznacznie wyprzedzały Anię z Bluesem oraz Iwonę z Kadiną. Toss & Fetch dał kilka awansów i spadków, ale ponad połowa teamów uzyskała kilkunastopunktowe wyniki, co znakomicie świadczy o wykonanej pracy. Najlepiej w T&& spisały się Ania z Gają, 17,5 pkt (awans z 12. na 4.) oraz Iwona z Kadiną, które wynikiem 17 pkt. Wybiły się znacząco na czoło stawki. Solidne wyniki Eweliny z Gwen oraz Ani z Bluesem pozwoliły tym dwóm teamom pozostać w strefie medalowej. W niedzielnej rundzie widzieliśmy naprawdę sporo prawdziwie „openowych” występów. W szczególności freestyle Ani z Bluesem, oceniony na 35,72 zrobił duże wrażenie. Niestety,Ewelina z Gwen nie podeszły do rundy 2, co otworzyło drogę do podium Ani z Gają. Iwona z Kadiną utrzymały pierwsze miejsce, ale z wynikiem tylko o sześć setnych punktu lepszym od uzyskanego przez Anię i Bluesa. Drugi freestyle niedzielnej rundy należał do Magdy z Fridą, dał im on spektakularny skok z miejsca 9. na 5.

SuperOpen
W Chorzowie miejsca w Finale zapewnili sobie Barek z Tymonem, Wiesław z Lexusem oraz Lucka z Dixi.
Kolejnych 7 miejsc pozostało do wzięcia, ale wcale nie było o nie łatwo! Pierwsza runda freestyle dała prowadzenie teamom, które dominowały w Chorzowie Wiesław i Lexus – 37,14, Lucka i Dixi 37,05 – łeb w łeb. Na trzecim miejscu Paula z Weną – 36,83, na czwartym Ania z Arsim 35,84, na piątym Milena z Zoriką, 36,48, na szóstym Marta z Jadźką 34,56, na siódmym Ewa z Kiri, 34,34. Na ósmym Lucka z Garpem, 33,93, ale gdyby nie punkty karne, byliby w ścisłej czołówce.

Toss & Fetch Dał tradycyjny awans Bartkowi z Tymonem (21 pkt), tym razem na miejsce 2, a Lucka i Dixi objęły prowadzenie (19 pkt). Wiesław z Lexusem po przeciętnym występie (14,5) spadli na miejsce 4., Ania z Arsim (16,5) „oczko” w górę - na 3. Jedenasty wynik Pauli z Weną (14) musiał dać spadek, w tym wypadku z 3. na 6.

Przed niedzielną rundą miejsce Lucki z Dixie wydawało się niezagrożone, 3 punkty przewagi to dużo na tym poziomie. Zagrozić im mogli, wznosząc się na wyżyny swoich umiejętności, Ania, Bartek, Paula, oraz, przede wszystkim, Wiesław. Niestety, w doskonale funkcjonującym teamie też czasem coś szwankuje i publiczność przyzwyczajona do błyskotliwych występów Wiesława z Lexusem obejrzała przyzwoity występ (33,4), ale oczekiwania były oczywiście wyższe. Ostatecznie ten doskonały duet zakończył zawody na miejscu 6. Miejsce 7 przypadło w udziale Pavlowi z Aurą (34,83), pokazali się we Wrocławiu świetnie – to ich
największy sukces w Super Open.
Na 8. po fantastycznym drugim freestyle (37,13), uplasowali się Lucka i Garp. Szanse na wysokie miejsce pogrzebali najpierw karą w pierwszym freestyle, potem słabym występem w Toss & Fetch.
Dynamiczny, atrakcyjny występ zanotowały Marta z Jadźką – 5. miejsce, doskonałe wrażenie (34,93), wdarły się do czołówki i
chciałoby się, by już tam zostały!
Paula z Weną drugim freestyle (36,28) tradycyjnie awansowały, tym razem z 6. na 4. Miejsce na podium obronili Bartek z Tymonem ich drugi freestyle był na to wystarczająco dobry (34,99), ale drugie miejsce musieli oddać Ani i Arsiemu (36,41).

Pierwsze miejsce obroniły Lucka z Dixi, 36,08 i z fantastycznym wynikiem 129,2 wywiozły z Wrocławia puchar za 1 miejsce.

Nominacje do Finału uzyskali:

Zawody we Wrocławiu były największą pod względem liczby uczestniczących teamów (150) imprezą dogfrisbee zorganizowaną dotychczas w Polsce.
Liczba zgłoszeń, dotąd niespotykana w Polsce, dawała nadzieję na rekordową liczbę uczestników. Pierwsza runda odbywała się w kolejności podchodzenia, można było zatem zaplanować moment występu. Dominatorzy z Chorzowa, Bartek i Tymon nie pozostawili wątpliwości czy stracili formę, czy nie. 24 punkty w pierwszej rundzie, to światowy wynik – 6 schwytanych rzutów, z czego 3 w strefie najwyżej punktowanej! Na drugim miejscu uplasowały się Marta z Bajką – 20 punktów – 6 schwytanych rzutów, wszystkie w strefie bonusowej za 30. jardem. Marcie brakuje ok. 2 metrów do przekroczenia magicznej bariery 40 jardów i z tą precyzją rzutów ma szansę na komplet punktów. Na miejscu 3 byli Wiesław z Lexusem z 19 punktami, 3 pierwsze rzuty poniżej 40y, za to ostatni - za 5! Na czwartym Agata z Tymkiem, odrobinę gorzej niż w Chorzowie, chwyty na granicy 40y. Tyle samo punktów (18,5) co Agata mieli Bartek z Figo, również balansujący na granicy 40 jardowej. 6 miejsce zajmowały sensacyjnie Ania z Gają ( to ich 2. zawody w życiu!) - 18 punktów – z czterema chwytami trzypunktowymi, ale w 6. rzucie było „uczciwe” 5 punktów!
Na miejscu 7 Piter i Eryk oraz Grzegorz i Diuna – 17,5 pkt, na uwagę zasługuje seria Piotra, 2 chwyty za 5 pkt, choć razem tylko 4 schwytane rzuty.
Wydawałoby się, że pozycja Bartka była niezagrożona.
W drugiej rundzie, przed finałową rundą TOP12, na prowadzeniu były Lucka i Dixie, które dzięki znakomitemu wynikowi 20,5 pkt ostatecznie awansowały z miejsca 25. na 8.!!
Wiadomo było, że finał sypnie niespodziankami, nasilający się deszcz to gwarantował.
Diana i Musli do 16 z pierwszej rundy dołożyły 17,5 i zakończyły zawody ex aequo z Lucką i Dixi na 8 miejscu, obydwa teamy z awansem do Finału w Warszawie. Kolejną kwalifikację uzyskali Grzegorz z Diuną, 20 punktów, awans z 7. na 6. W rzęsistym deszczu, przy pełnym dopingu publiczności Piter i Eryk występowali jak w transie! Fantastyczne, precyzyjne rzuty, aż 4 chwyty za 5 punktów, jeden za 4 punkty, dały razem 24 punkty i... wielki stres u pozostałej w konkursie szóstki. Napięcia ewidentnie nie wytrzymały Ania i Gaja, zdobywając 7,5 punktu, co spowodowało ich spadek z miejsca 6. do trzeciej dziesiątki. Dobry występ Agaty z Tymkiem – 19,5 pkt i „solidne” 5 miejsce, Bartek z Figo jeszcze lepiej – 21,5 pkt i awans na miejsce 2!. Wiesław z Lexusem poprawili się o punkt w porównaniu z wynikiem z pierwszej rundy – 20 pkt, co dało najniższy stopień podium. Pozostała nam odpowiedź na pytanie – jak poradzą sobie liderzy, Marta i Bartek. Marcie do pokonania Piotra i Eryka potrzebnych było 22 punktów.
To trudne zadanie, tym bardziej, że pierwszy rzut nie został przez Bajkę schwytany. Potem były chwyty w 3. strefie, ale też bardzo obiecujący na przyszłość chwyt za 4,5 pkt. 14,5 w drugiej rundzie spowodowało jednak poważny spadek tego teamu na miejsce 7, choć, na osłodę, wystarczyło to na awans do Finału.
Nikt nie spodziewał się jednak, że wynik Marty powtórzą Bartek z Tymonem! Do wyjścia na prowadzenie wystarczyło im „rzucić” 18 punktów, a to wynik, który ten właśnie team powinien „zrobić” o każdej porze dnia i nocy.
Zaczęło się fatalnie, ale prowadzący, Piotr i Eryk, nie mogli być pewni swego nawet po pierwszych 3 nieudanych próbach Bartka i Tymona. Zwykle wystarcza im czasu na 7 prób, a w 4 rzutach ciągle jeszcze można zdobyć nawet więcej niż 18 punktów. Tak się jednak nie stało, Bartek i Tymon po serii 4.5, 3.5, 3,5, 3 pożegnali się ze zwycięstwem, pożegnali się też z miejscem na podium. To, co stało się we Wrocławiu, znakomicie jednak wróży poziomowi emocji w kolejnych zawodach, rewanż już za 3 tygodnie w Poznaniu!

We Wrocławiu nominacje do udziału w Finale zdobyli:
- Piter & Eryk
- Bartek & Figo
- Wiesław & Lexus
- Grzegorz & Diuna
- Marta & Bajka
- Lucka & Dixi
- Diana & Musli
Young Dogs
Dwanaście zgłoszeń młodych psów i wielki rewanż za Chorzów. Przed czterema tygodniami wspaniałą walkę stoczyły Agata z Shilo oraz Monika i Zip. Nie inaczej było i we Wrocławiu. Najlepszy pierwszy freestyle miały wprawdzie Basia z Ashką, ale 8,5 punktu w Toss & Fetch zepchnęło je na miejsce czwarte. Agata z Shilo i Monika z Zipem, po przyzwoitych występach freestyle'owych. miały solidne próby w T&F, odpowiednio 17 i 12,5 punktu. Progres w porównaniu z Chorzowem widać szczególnie u Moniki, która bardzo poprawiła technikę rzutu. Przed niedzielnymi rundami finałowymi Agata z Shilo prowadziły, ale ich przewaga nie wydawała się komfortowa. Rzeczywiście, Monika z Zipem wystąpiły swobodnie i miały wyżej oceniony freestyle, ale nie wystarczyło to do zwycięstwa. Wielki skok z miejsca 6. na 3. zanotowały Hania z Zecią, które miały bardzo wysoko, najwyżej oceniony freestyle – 35,35 pkt.! Ostatecznie Agata z Shilo wygrali, rewanżując się Monice i Zipowi za Chorzów, ale Hania i Zecia (3 miejsce), Basia i Ashka (4 miejsce) mocno zademonstrowały swój potencjał, co jest świetną wróżbą na kolejne zawody.

Bonsai
Wystartowało 5 teamów, a ich pierwszy freestyle był bardzo podobnie oceniony przez sędziów. Kolejność po pierwszym dniu ustalił zatem wynik w Toss & Fetch. Tutaj najlepiej spisały się Czeszki Eva & Greasy – 12 punktów, co przy pozostałych wynikach niższych niż 8 punktu dawało komfort przed druga runda freestyle. Niedzieli nie będą dobrze pamiętać Aneta i Gambi, które spadły z 2 miejsca na koniec stawki. Pozostałe pary spisały się lepiej niż w sobotę. Pierwsze miejsce obroniły Czeszki, ale ich przewaga stopniała z 6 do 3 punktów za sprawą świetnego występu Marysi z Bonusem. Bardzo niewiele do 2. miejsca zabrakło Beacie i Dropsowi, którzy mieli najwyżej punktowany freestyle. Na 4. również za sprawa dobrego, deszczowego występu niedzielnego wskoczyli Ewka i Hak.

Starters
25 zgłoszeń do Starters – to zdarzało się dotąd tylko w Holandii. Pierwsza runda Freestyle dała prowadzenie Ewelinie i Gwen, które nieznacznie wyprzedzały Anię z Bluesem oraz Iwonę z Kadiną. Toss & Fetch dał kilka awansów i spadków, ale ponad połowa teamów uzyskała kilkunastopunktowe wyniki, co znakomicie świadczy o wykonanej pracy. Najlepiej w T&& spisały się Ania z Gają, 17,5 pkt (awans z 12. na 4.) oraz Iwona z Kadiną, które wynikiem 17 pkt. Wybiły się znacząco na czoło stawki. Solidne wyniki Eweliny z Gwen oraz Ani z Bluesem pozwoliły tym dwóm teamom pozostać w strefie medalowej. W niedzielnej rundzie widzieliśmy naprawdę sporo prawdziwie „openowych” występów. W szczególności freestyle Ani z Bluesem, oceniony na 35,72 zrobił duże wrażenie. Niestety,Ewelina z Gwen nie podeszły do rundy 2, co otworzyło drogę do podium Ani z Gają. Iwona z Kadiną utrzymały pierwsze miejsce, ale z wynikiem tylko o sześć setnych punktu lepszym od uzyskanego przez Anię i Bluesa. Drugi freestyle niedzielnej rundy należał do Magdy z Fridą, dał im on spektakularny skok z miejsca 9. na 5.

SuperOpen
W Chorzowie miejsca w Finale zapewnili sobie Barek z Tymonem, Wiesław z Lexusem oraz Lucka z Dixi.
Kolejnych 7 miejsc pozostało do wzięcia, ale wcale nie było o nie łatwo! Pierwsza runda freestyle dała prowadzenie teamom, które dominowały w Chorzowie Wiesław i Lexus – 37,14, Lucka i Dixi 37,05 – łeb w łeb. Na trzecim miejscu Paula z Weną – 36,83, na czwartym Ania z Arsim 35,84, na piątym Milena z Zoriką, 36,48, na szóstym Marta z Jadźką 34,56, na siódmym Ewa z Kiri, 34,34. Na ósmym Lucka z Garpem, 33,93, ale gdyby nie punkty karne, byliby w ścisłej czołówce. 
Toss & Fetch Dał tradycyjny awans Bartkowi z Tymonem (21 pkt), tym razem na miejsce 2, a Lucka i Dixi objęły prowadzenie (19 pkt). Wiesław z Lexusem po przeciętnym występie (14,5) spadli na miejsce 4., Ania z Arsim (16,5) „oczko” w górę - na 3. Jedenasty wynik Pauli z Weną (14) musiał dać spadek, w tym wypadku z 3. na 6.

Przed niedzielną rundą miejsce Lucki z Dixie wydawało się niezagrożone, 3 punkty przewagi to dużo na tym poziomie. Zagrozić im mogli, wznosząc się na wyżyny swoich umiejętności, Ania, Bartek, Paula, oraz, przede wszystkim, Wiesław. Niestety, w doskonale funkcjonującym teamie też czasem coś szwankuje i publiczność przyzwyczajona do błyskotliwych występów Wiesława z Lexusem obejrzała przyzwoity występ (33,4), ale oczekiwania były oczywiście wyższe. Ostatecznie ten doskonały duet zakończył zawody na miejscu 6. Miejsce 7 przypadło w udziale Pavlowi z Aurą (34,83), pokazali się we Wrocławiu świetnie – to ich
największy sukces w Super Open. Na 8. po fantastycznym drugim freestyle (37,13), uplasowali się Lucka i Garp. Szanse na wysokie miejsce pogrzebali najpierw karą w pierwszym freestyle, potem słabym występem w Toss & Fetch.
Dynamiczny, atrakcyjny występ zanotowały Marta z Jadźką – 5. miejsce, doskonałe wrażenie (34,93), wdarły się do czołówki i
chciałoby się, by już tam zostały! Paula z Weną drugim freestyle (36,28) tradycyjnie awansowały, tym razem z 6. na 4. Miejsce na podium obronili Bartek z Tymonem ich drugi freestyle był na to wystarczająco dobry (34,99), ale drugie miejsce musieli oddać Ani i Arsiemu (36,41).

Pierwsze miejsce obroniły Lucka z Dixi, 36,08 i z fantastycznym wynikiem 129,2 wywiozły z Wrocławia puchar za 1 miejsce.

Nominacje do Finału uzyskali:
- Ania i Arsi
- Paula i Wena
- Marta i Jadźka
- Pavel i Aura
- Lucka i Garp
- Marketa i Chuckie
- Milena i Zorika

Zawody we Wrocławiu były największą pod względem liczby uczestniczących teamów (150) imprezą dogfrisbee zorganizowaną dotychczas w Polsce.
Pytania i porady forumowiczów
Problem z Vaultem...
Dyskusje ogólne
Otwarte Mistrzostwa Psich Zaprzęgów o Puchar Prezesa WPKiW







