Pies
Strona główna » Blog
Wszystkie blogi

Blog

no to się zaczęło :-)

01.04.2010
Jak najlepiej rozpocząć sezon? od seminarium oczywiście!
W minionym roku nasza przygoda z frisbee zaczął się od seminarium w Poznaniu.Do dziś wspominam je najmilej. Nie tylko dlatego,że było pierwszym ale z powodu udziału zapaleńców jakich ze świecą można by szukać gdzie indziej.

W tym roku premierowym odcinkiem sezonu było seminarium we Wrocławiu. A że przypadło na weekend z pierwszym dniem wiosny, pogoda niezwykle nas obdarowała słońcem ... w sobotę... i deszczem oraz wiatrem w niedzielę. Wiadomo, człowiek z talerzami wiatru się nie boi, to jednak deszcz dobrym przyjacielem nie jest.
W piknikowym nastroju i z uśmiechem na twarzy stawiła się grupa psich zapaleńców. W tym roku prężnie reprezentowana przez rzeszę malućkich - czyli 3 teriery (Reisi,Lili i Gambi) oraz stałą grupę "olbrzymów" czyli: Kale, Fride, Robina, Lasta,Lire, Tajge (gościnnie :-) ) Axela, Taru, Adara,Zorike oraz Nikite i Chestera.
Zadziwiające było to, że po skostniałej zimie i przy zardzewiałych rękach przewodników psy nic sobie nie robiły z długotrwałej przerwy. Wręcz przeciwnie! wykazywały zapał godny szczytu sezonu! Wszystkie bez wyjątku dzielnie pracowały i chyba jedynie na nas mogły się zawieść, że tacy nieprzygotowani przyszliśmy. Piszę to oczywiście w swoim imieniu, mam jednak nadzieję,że pozostali mieli podobne odczucia :-)

Miss obiektywu bez wątpienia została Gambi, która to nie tylko "gębą" ale i całym ciałem starała się schwycić talerzyk. Czyniąc to z wielkim poświęceniem.



Podobnym poświęceniem wykazywali się również przewodnicy. Niektórym pieskom trzeba było obrazowo tłumaczyć jak mają daną ewolucję wykonać. Tu Jacek z Taru zgłębiają tajniki prawidłowego aportu :-)



Ulubieńcem publiczności i loży szyderców był bez wątpienia duet niespodzianka - utworzony dosłownie na chwilę przed wykonywanym freestylem - Krzych i Robin. Panowie robili co mogli by uśmiech nie znikał z naszych twarzy. Jak powiedział Darek, niewątpliwie namieszają  w tym sezonie.Ich występ już przeszedł do historii dogfrisbee :-)



Na tym nie kończył się serdeczny śmiech. Mistrzynią przemiany została Kala, która to po miesiącach napychania pyska wszelkimi możliwymi zabawkami wreszcie przełamała się do pogoni za talerzykiem i niewątpliwie to seminarium było dla niej przełomowe. Teraz już będzie tylko lepiej :-)



Pokazy freestylowe zakończył występ Fridy, która po zimie wykazywała największy zapał do pracy. Przeczytała przez zimę niejeden podręcznik frisbee i teraz czaruje nas nie tylko bajecznym wyglądem ale i pięknym stylem podniebnych lotów za talerzykiem... tudzież "stójką" :-)



o naszym freestylu pisać nie ma co. Trzeba dać ręce do wymiany i oczy do leczenia :-)
ale nie byłabym sobą gdybym nie powiedziała kilku słów o Lirutce... w jeździectwie, o dobrze ułożonych koniach, które potrafią wiele nauczyć jeźdźca mówi się "koń - profesor".
dziś więc o Lirze tylko w słowach dwóch -  pies profesor... :-)



z niecierpliwością czekamy na kolejne spotkanie z talerzami :-)
pozdrawiamy
Tania i Lira


Dodaj komentarz
Żeby dodać komentarz musisz być zalogowany Zaloguj się Zarejestruj się
Komentarze
meresh
17.04.2010, 13:01
Aniu - proszę tu ludzi nie zawstydzać!! :-) Krzych przecież od początku, choć bez-psio brał udział w seminariach ! więc tak po cichu, bez słowa krok po kroku....... się ujawnił :-) :-) Poznań w kalendarzu wyryty,mam nadzieję,że się uda pojechać!! a relacje zdjęciowe można zobaczyć tutaj: dzień pierwszy: picasaweb.google.com dzień drugi: picasaweb.google.com
ryba
06.04.2010, 16:35
Taniu, skoro zaczęłaś w Poznaniu, to na poznańskich zawodach nie może Cię zabraknąć. Krzyś....Ciebie też!!! Wiele słyszałam o Twoich wyczynach. Taniu, przepraszam, że tak przez Ciebie mówię do Krzysia:) Toż to obydwoje to istne talenty. Czekamy na Was na DCDC:) Frida, to idealna panna na okładkę..ha, ha. Kala po prostu wreszcie się napchała i postanowiła zrobić ukłon w stronę pańci. BRAAAWOOOO!
meresh
05.04.2010, 16:39
no jak nie wspomnieć o Kali skoro nastąpił taki przełom?! wiesz już jak do niej dotrzeć i czego potrzebuje, teraz tylko do roboty :-) co do wpisów - słowo! będę starała się częściej :-) choć przyszły wpis nie będzie dla niektórych niespodzianką... :-)
gusia1972
01.04.2010, 13:29
ja się popłakałam ! ... ze śmiechu :)))) dziękuję za wyróżnienie też i Kali :) a Frida na dwóch łapach balansująca rozwaliła mnie :) noo i z jacka padłam :) wyglada jakby z dyskiem biegał :))) Tania masz telent do pisania ! proszę częściej :) tak jak uwielbiam Twoje zdjęcia ogladać tak też uwielbiam Twoje wpisy czytać :))
mala85
01.04.2010, 12:23
nie no Gambi bije wszystkich na łeb z tym poświeceniem...brawo Taniu:)