03.04.2010
eghm... eghm...
desperacka, świąteczna próba poetycka :-)
Pies wierszyka nie powie,
ni piosnką nie zabawi...
biega lekkoduch po dworze
i w brzuchu żarcie trawi!
Lecz gdy świąteczny czas nastaje
w łebku się jakby coś prostuje...
i nagle w kuchni chętniej pomaga,
Łapą w koszyku baranka strofuje.
I choć mu przy tym niechcący łeb urwie...
kiełbaskę wyje bez litości
to przecież piesek, o tym Bóg wie
uosobieniem jest niewinności!

Zatem na święta wielkanocne,
nie musisz brać pieska swego na rower...
przełóż zaś tarte z blaszki na talerz
i przećwicz z nim bracie chociaż over!

Wesołych Świąt
życzymy serdecznie wszystkim talerzykomaniakom
Tania i Lira
Krzych i Tajga