annjar, Warszawa
Ślepa furia
Flyball jest sportem drużynowym, więc drużyna jest tak silna, jak silne jest jej najsłabsze ogniwo. Zatem pytanie brzmi: jak jest silna drużyna, która ma w składzie niedowidzącego psa? Czy to koniec sportu?
Psiej sztafety w duecie uczę się od najlepszych i z najlepszymi w Polsce. Aż półtora roku mój pies uczy się tej dyscypliny a dopiero od dwóch miesięcy mamy kredyt zaufania na starty w zawodach i reprezentowanie Polski poza jej granicami. Jak wiele wysiłku, pracy, wyrzeczeń kosztowało drużynę by być w tym miejscu?
Cieszymy się z tego, że mamy pięknego szczeniaczka, pięknie rośnie, zapewniamy mu rozrywki umysłowej i fizycznej. Dołączamy do grupy ludzi, trenujemy, cieszymy się z sukcesów, z porażek wyciągamy wnioski na przyszłość. Jak bardzo trudno jest zsynchronizować kalendarze przeszło 20 osób by wszyscy mogli w danej chwili się spotkać i ćwiczyć na wyniki całej drużyny. Jak trudno ujarzmić nasze temperamenty, zapanować nad psami. To są całe lata zgrywania się w jedność a wystarczy jedna niedyspozycja by wszystko przepadło.
Psy jak ludzie miewają lepsze i gorsze dni, chorują. Nie ma sportów niekontuzyjnych jednakże tylko prawidłowe prowadzenie psa eliminuje je do minimum niespodziewanego. Ale to nie w sporcie jest najwięcej urazów. W naszych domach, pod naszym okiem psy często bezgłośnie chorują niezależnie od oczekiwań. Mają dysplazję, padaczkę, złamania paliczków, mają zranienia, są głuche lub niedowidzące. Znam wszystkie te urazy osobiście i wszystkie te psy czynnie uprawiają konkurencje sportowe. W indywidualnych rozgrywkach nie ma problemu. Team to duet. Przewodnik i pies. Wszystko da się logicznie oraz zdrowo dostosować do potrzeb obojga. A drużynowo? Czy mając dynamicznego pupila z wadą wzroku nie powinnam zawieść okazanego mi zaufania i nie zrezygnować ze sportu? Jasne, że szanse na polepszenie widzenia są, ale są i te, że będzie gorzej. Bardzo ciężko pracowaliśmy każdy z osobna by zebrać nas w jeden zespół. Nie mogę ich zawieść tak samo jako oni mnie nie zwiedli w chwili, kiedy ich potrzebowałam w związku z chorobą psa. Dopóki mój pies widzi, nie popełnia błędów, sprawia mu to przyjemność oraz chcą nas w drużynie, będziemy ;)











