annjar, Warszawa
Persona
A ja mam psa, małego psa, co cztery łapy ma...
Mój psiak ma imię, jest prawowitym członkiem rodziny, kocham go, daję mu jedzenie i opiekę weterynaryjną, jeździ ze mną samochodem jeśli w danej chwili nam się taki trafia...
Czy pies mający wybór, dokonałby takiego samego wyboru jak jego właściciel? Pomalował na różowo paznokcie, u groomera strzelił modny fryz, od krawca wyszedł w niewygodnym kombinezonie ze sztucznym futerkiem przy kapturze i udał się na party urodzinowe z tortem?
Moim zdaniem nie!
Pies lubi biegać na własnych nogach, zaglądać i obwąchiwać. To jego nieskomplikowane życie, być na bieżąco, co w trawie piszczy. Nie lubię robienia z nich inwalidów, bo tak nam się podoba. Pies będzie szczęśliwy mogąc towarzyszyć swemu panu, ale nie rozbawiając go do łez chodząc w wymyślnych strojach. Po co łóżko właściciela, gdy ma swoje legowisko, niemniej wygodne i tylko dla siebie. Niech nam nie daje całusów z języczkiem ... no wiecie sami... Rozmawiajmy z nim jak mamy mu coś do przekazania, ale nie pytajmy go czy zna się z drugim pieskiem.
Cywilizacja wykształciła nowy typ psa: kadłubka a wystarczyłoby by pies pozostał psem, bezgranicznie nas kochającym przyjacielem :)











