Od dwóch miesięcy staram się nauczyć mojego prawie 6-miesięcznego szczeniaka border collie aportowania. Bawimy się razem w przeciąganie frisbee, droczę się z nim i uciekam z dyskiem. Kiedy mu go w końcu rzucę, szczeniak biegnie, łapie frisbee, a po chwili chowa się z nim albo z nudów go porzuca. Próbowałam metody z uciekaniem w przeciwnym kierunku, ale szczeniak nawet biegnąc za mną trzyma się na dystans i ani myśli, żeby podejść bliżej. Woli nudzić się i mieć dysk niż mi go oddać i kontynuować zabawę. Staram się nie okazywać żadnego zainteresowania frisbee, kiedy on go ma. Próbowałam także metody z dwoma aportami(w tym przypadku piłeczkami), ale piesek często porzuca piłkę z dala ode mnie widząc, że mam drugą. Nie wiem jak mam zachęcić go do przynoszenia.
Nie rzucałbym takiemu spryciarzowi na razie dysku. Więcej, na razie odciąłbym mu zupełnie dostęp do dysków. Wróciłbym do szarpacza, krótkich intensywnych sesji, zawsze przerywanych przeze mnie (w odpowiednim momencie), nigdy przez psa (gdy ten się znudzi). Doprowadziłbym do sytuacji w której zabawa ze mną jest znacznie bardziej atrakcyjna niż samo posiadanie łupu. Jest to warunek konieczny, by pies przyniósł nam swoją zdobycz.
Powodzenia!





